25. Niedziela Zwykła – Mk 9, 30-37

25. Niedziela Zwykła – Mk 9,30-37
„Jeśli ktoś chce być pierwszy, niech będzie ostatni ze wszystkich i sługą wszystkich”./Mk 9,35/

Pamiętam takie czasy, kiedy wchodząc do sklepu, urzędu czy, na przykład, szewca słyszało się uprzejme: „Czym mogę panu/i/ służyć?” Była w tym pytaniu uprzejmość, troska i … istota tego, co ten człowiek tam robił. On s ł u ż y ł swoją obecnością, wiedzą i umiejętnościami ludziom tam przychodzącym. Dziś w podobnych miejscach słyszymy zwykle: „ W czym mogę pomóc?”… To właściwie to samo… Prawie… I znowu „prawie” robi wielką różnicę. Powyższa „pomoc” oferowana jest zwykle tonem jak z automatu i zwykle sprowadza się do pomocy nam w zostawieniu w tym miejscu jak największej ilości naszych pieniędzy. Jest to pewnie znak naszych czasów, że w tych czasach nie ma już służących. Są Panie i Panowie. Mogą pomóc, ale nie służyć. Muszą być „pierwsi”. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami. Wszędzie „pierwsi”: w domu, w pracy, w sklepie, w urzędzie i …w kolejce do spowiedzi nawet. Bo „pierwsi” nie mają czasu ani dla ludzi, ani dla Boga, ani nawet dla siebie. Mają czas tylko dla tego, żeby być „pierwsi”. Niedługo na tym świecie będą tylko „pierwsi”. Tych, którzy służą nie będzie wcale na tym świecie, bo oni pójdą do nieba. Na tym świecie będą tylko „pierwsi”. I skończą się definitywnie wszelkie wątpliwości czy i gdzie jest piekło.

Ks. Marek Rudziński