26. Niedziela Zwykła – Mk 9,38-43.47-48

26. Niedziela Zwykła – Mk 9, 38-43.45.47-48
„Kto by się stał przyczyną upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, byłoby lepiej dla niego, aby mu przywiązano kamień młyński do szyi i wrzucono w morze”./Mk 9,42/

Zgorszenie. Samo diabelstwo. Na myśl o zgorszeniu robi mi się dziwnie nieprzyjemnie, bo też i samo zgorszenie jest czymś najbardziej nieprzyjemnym. Kiedy człowiek robi za diabła jego brudną robotę, to trudno o inne niż nieprzyjemne odczucia. Mało jest też w ewangelii tak radykalnie postawionych przez Pana Jezusa kwestii jak ta. Lepiej jest być brutalnie utopionym niż być przyczyną czyjegoś upadku…
Do tego komentarz jest zbyteczny.
Ale Pan Jezus równie radykalnie stawia problem czegoś, co nazwać by można „autozgorszeniem”. Kiedy człowiek:
Robi coś, przez co sam staje się gorszy…
Idzie do miejsc, z których wraca gorszy…
Czyta coś i w głowie mu się miesza i gubi Prawdę, i staje się gorszy… Słucha kogoś i…
Wyłup oko, odetnij rękę, nie oszczędzaj nogi…
Czasem, jeśli tak trzeba, odetnij człowieka…
Albo pozwól, żeby Ciebie odcięto…
Trudne?
Bardzo.
Ale podobno … „można żyć bez powietrza”…

Ks. Marek Rudziński