27. Niedziela Zwykła – Mk 10, 2-16

27. Niedziela Zwykła – Mk 10, 2-16
(Mojżesz)… „Napisał wam to przykazanie dlatego, że macie zatwardziałe serca.”/Mk 10,5/

Próbuję sobie wyobrazić „zatwardziałe serce”… Nie „twarde”- takie odporne, trudne do skruszenia byle czym – tylko „zatwardziałe”, opancerzone pychą, przemądrzałością, niechęcią podporządkowania się Woli Boga. Takie zatwardziałe serce jest strasznie głupie, bo głuche jest na jakiekolwiek sugestie, wskazówki i upomnienia – Boskie i ludzkie. Sam Mojżesz uległ tej głupocie i bezczelności otaczających go zatwardziałych serc. Złagodził Przykazanie Boże, rozmiękczył je i… doprowadził tym samym do łamania Bożego Prawa i do krzywd strasznych wyrządzanych wielu… Cóż, można próbować rozumieć starotestamentalnych Żydów, ale nie sposób nijak zrozumieć nas samych, współczesnych chrześcijan… Dla własnej wygody potrafimy bardzo obrażać Pana Boga i uważać, że nic się nie dzieje, że wszystko jest w porządku, że przecież w XXI wieku nie trzeba zachowywać Bożych przykazań tak, jak w średniowieczu… za to trzeba być nowoczesnym… A że serce zaczyna być coraz bardziej zatwardziałe, to trudno… Że cierpią na tym Ci, których podobno kocham – trudno… I trudno nazwać to życiem prawdziwego chrześcijanina… I jeszcze trudniej o zbawienie… Ale to nie problem. Właściciel zatwardziałego zawsze wie lepiej … nawet w piekle.

Ks. Marek Rudziński