29. Niedziela Zwykła – Mk 10, 35-45

XXIX Niedziela Zwykła – Mk 10, 35-45
„Nauczycielu…spraw, abyśmy zasiedli w Twojej chwale: jeden po prawej Twojej stronie, a drugi po lewej./Mk10,37/

Na chytry pomysł wpadli Jan z Jakubem – swoją drogą ciekawe, który z nich bardziej wpadł. Załatwić sobie jedną prośbą super miejsca w niebie, to lepsze od milionów wygranych w totka. Nie wypaliło… Cóż, zdarza się, ale całe to drobne wydarzenie jasno pokazuje, że my Polacy wcale nie wymyśliliśmy cwaniactwa i „załatwiactwa”, choć trzeba sprawiedliwie przyznać, że tę sztukę opanowaliśmy w stopniu znacznie bardziej zaawansowanym niż reszta znanej nam ludzkości… Odnoszę nawet wrażenie, że z tej zdolności uczyniliśmy przedmiot naszej narodowej dumy. W różnych, mocno „szemranych” zwykle, okolicznościach słyszymy: „Polak potrafi” i ten wytrych słowny wszystko wyjaśnia…
A co wyjaśnia?
Ano to, że ktoś coś ukradł, że kogoś oszukał, że dał łapówkę, że wziął łapówkę, że zrobił świństwo, że wymusił, że wykorzystał kogoś, że wziął całą pensję choć notorycznie się obijał, że wjechał „na trzeciego”, że zdradził, że…
Można tak długo bawić się w wyliczankę… i im dłużej się wylicza, tym bardziej przestaje to być zabawne… Bo każde „załatwienie” sprawy w taki, nazwijmy rzecz po imieniu, nieuczciwy sposób, jest zwykle także „załatwieniem” kogoś, jest skrzywdzeniem kogoś, jest zawsze kosztem kogoś … A to już z Panem Jezusem i Jego Ewangelią nie ma nic wspólnego. Kiedy więc przychodzi do głowy chytry plan „załatwienia” czegoś, może warto chwilkę pomyśleć, czy aby to nie „załatwia” mnie jako człowieka i chrześcijanina. Żeby, nie daj Boże, nie okazało się, że to „załatwienie”, z a ł a t w i ł o m n i e na wieczność całą…

Ks. Marek Rudziński