I Niedziela Adwentu – Łk 21, 25-28.34-36

I Niedziela Adwentu – Łk 21, 25-28.34-36
„Uważajcie więc na siebie,…aby ten dzień nagle was nie zaskoczył.”/Łk 21, 34/.

Ogólnie, bez drastycznych szczegółów, a i tak ta zapowiedź w ustach Jezusa brzmi przerażająco.
KONIEC ŚWIATA…, czyli co?
Ano kosmiczna katastrofa, pękająca ziemia, szalejące żywioły, przerażenie ludzi i ich bezsilność wobec tego, co nieuniknione…
A po tym wszystkim
ZNIEBAZSTĄPIENIE PANA JEZUSA…
Wróci na ziemię, ale już nie do nędznej stajni…
Wróci na obłokach, w majestacie, z potęgą niewyrażalną słowami… Przyjdzie do mnie i do Ciebie Zbawiciel-Sędzia…
I przyjdzie p o mnie…
I przyjdzie p o Ciebie…
I będzie koniec świata…
I będzie świata POCZĄTEK.
Ten nowy świat nie będzie miał już żadnego końca. On po prostu BĘDZIE… szczęściem bez końca i uspokojeniem, i ciszą, i pięknem samym… Ten nowy świat będzie najfajniejszy…
Najfajniejszy dla mnie…
Najfajniejszy dla Ciebie…
Najfajniejszy dla każdego…
I BEZ KOŃCA….
No to nie bój się głupio i beznadziejnie. Nie zachowuj się tak, jakby ten dzisiejszy Twój świat był Twój, bo…nie jest. I jakby miał trwać zawsze, bo… nie będzie. Nie daj się zaskoczyć końcowi tego, niby Twojego, świata.
Bo prawdziwie TWÓJ świat, od samego początku świata,
CZEKA na Ciebie.
Uważaj więc na siebie. Nie bój się. Nie bój sie tęsknić za nim.. I wierz. I miej nadzieję. I kochaj.

Ks. Marek Rudziński