II Niedziela Adwentu – Łk 3, 1-6

II Niedziela Adwentu – Łk 3, 1-6
„…przemówił Bóg…do Jana…i głosił /Jan/ chrzest nawrócenia” /por. Łk 3,2-3/

N a w r ó c e n i e to jest to słowo, które w kościele pobożni kaznodzieje odmieniają przez wszystkie przypadki, zwłaszcza w Adwencie i Wielkim Poście. Pobożni słuchacze tych pobożnych zachęt dzielą się zaś mniej więcej na dwie części. Jedni to ci, którzy grubsze rzeczy mają już za sobą i z nich, jak uważają, się nawrócili, zaś z tych pomniejszych to już nie muszą, bo to drobiazgi takie, że nie trzeba a poza tym … polubili te drobiazgi i trochę żal tak się ich pozbywać…
Część drugą stanowią pobożni i głęboko wierzący słuchacze, którzy głęboko wierzą głównie w swą doskonałość streszczającą się w złotej myśli: „Nikogo nie zabiłem, nikogo nie spaliłem to…i t.d.” Obie te grupy, choć z innych powodów, na dźwięk słowa „nawrócenie” wyłączają się, przestają słuchać i choć kwieciste wywody kaznodziei tną powietrze jak stal damasceńska, to tną …wyłącznie powietrze…
A Bogu TAK ZALEŻY na naszym nawróceniu, że powołał i posłał specjalnego proroka, aby, zanim Boży Syn zacznie głosić Ewangelię, prorok najpierw głosił „chrzest nawrócenia” i w ten sposób przygotował ludzkie serca na przyjęcie Bożej Prawdy…
Bogu zależy na Tobie i na mnie i dlatego tak zależy Mu na moim i Twoim nawróceniu. Nie zależy Mu na naszej bezgrzeszności, bo wie jak słabi jesteśmy… Zależy Mu na moim i Twoim NAWRÓCENIU.
A nawrócenie to nie jest przejście od grzeszności do grzeczności.
Nawrócenie to przejście od bylejakości do miłości.
Nawrócenie to przejście od miłości siebie do Miłości Boga…
Nawrócenie to, z własnej woli, poukładanie wszystkiego zgodnie z Wolą Bożą…
I tyle.
Dalej jest tylko SZCZĘŚCIE.

Ks. Marek Rudziński