2. Niedziela Zwykła – J 2,1-12

2. Niedziela Zwykła – J 2,1-12
„Na wesele zaproszono także Jezusa.” /J 2,1/

W życiu nie ma przypadków. Jeszcze bardziej nie ma ich w Biblii. Może więc warto zastanowić się dlaczego scenerią pierwszego cudu Jezusa jest w e s e l e, czyli zabawa po uroczystości zaślubin dwojga kochających się młodych – coś, co panny młode lubią najbardziej. W kontekście Jezusowej pomocy w „zaopatrzeniu w napoje” wydaje się, że nawet takie, kompletnie nieważne dla istoty rzeczy, drobiazgi jak wystrój, kwiaty czy weselny jadłospis – zwykle niezwykle ważne dla Państwa Młodych – nie były Panu Jezusowi całkiem obojętne. Dla nas zaś nieobojętna musi być zaangażowana o b e c n oś ć Pana Jezusa w tym momencie życia Państwa Młodych. Jezus chce być zapraszany do wspólnego życia dwojga ludzi. Chce być, chce błogosławić, chce pomagać i t o w a r z y s z y ć. Chce, żeby z Nim ludzie zaczynali wspólne życie i z Nim to życie układali. Bardzo chce, skoro od udziału w uroczystości zaślubin właściwie zaczyna swoją zbawczą działalność. I, dla jasności, nie był to ślub cywilny ani impreza związku partnerskiego, ani związku „kochających inaczej”, ani konkubinatu „katolików” co to żyją ze sobą i „zbierają na wesele” nie przejmując się Bożymi Przykazaniami. Tam nie poszedł. I tam nie ma Go również dzisiaj. Bo Bóg jest bardzo konserwatywny i zacofany, i nie ma pojęcia, że teraz „czasy są inne”. Bóg jest w dodatku bardzo politycznie niepoprawny. To straszne.
Na szczęście.

Ks. Marek Rudziński