Niedziela Dobrego Pasterza – J 10, 27-30

IV Niedziela Wielkanocna – J 10,27-30
„Moje owce są Mi posłuszne. Ja je znam, a one idą za Mną.”/J10,27/

Słuchamy ewangelii o Dobrym Pasterzu a wyobraźnia usłużnie podsuwa nam idylliczny obrazek: białe owieczki rozsypane na górskim zboczu, jak perły na zielonym suknie stołu, piękne i czyste, pasą się. Są bezpieczne. Są szczęśliwe. Są ufne, bo czują opiekę Pasterza, który wszelkim niebezpieczeństwom potrafi stawić czoła albo im zapobiec. Niewątpliwie właśnie takie skojarzenia chciał Pan Jezus wywołać w nas, nazywając Siebie Dobrym Pasterzem. Bo On chce wyłącznie naszego szczęścia. I tylko On naprawdę zna receptę na nasze szczęście. To my, od początku zresztą naszego na ziemi bycia, próbujemy tę „receptę na szczęście” chałupniczo wyprodukować. I ilekroć próbujemy to zrobić poza Nim, bez Niego czy przeciwko Niemu, tylekroć rozbijamy nasze nie najmądrzejsze głowy o różne życiowe ściany. Jakoś wyjątkowo trudno nam zrozumieć, że nasze szczęście jest w p os ł u s z e ń s t w i e Jezusowi, w zawierzeniu Jemu bez reszty, w jak najwierniejszym zachowywaniu Jego Prawa. Tylko wtedy jesteśmy owieczkami Jezusa-Dobrego Pasterza. Nieposłuszni Bogu, pozostajemy, niestety, jedynie stadem baranów.

Ks. Marek Rudziński