5. Niedziela Wielkanocna – J13, 31-33a,34-35

V Niedziela Wielkanocna – J 13,31-33a,34-35
„Po tym wszyscy rozpoznają, że jesteście Moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować” /J 13,35/

Mundury, mundurki, habity – różne kroje, różne fasony, różne kolory. A wszystko to po to, aby łatwiej było zdefiniować przynależność organizacyjną, społeczną czy wspólnotową człowieka. Czasem po to, aby łatwiej było się określić samemu człowiekowi i uświadomić sobie kim tak naprawdę jest. A Pan Jezus w dzisiejszej ewangelii „ubiera” nas w miłość. Śliczny ci to strój i aż żal ściska, że tak oszczędnie używany. Jeszcze bardziej żal, gdy tak często jest zdejmowany, „bo mnie zdenerwowała”, bo musiałem „zrobić porządek”, bo „jak człowiek sam nie zadba o siebie, to nikt tego nie zrobi”, bo…. Tyle wymówek, ile naszych egoizmów. A miłość złożona w kosteczkę czeka, aż się zdecydujemy w nią odziać. A Miłość, która jest Bogiem samym czeka, aż się zdecydujemy naprawdę być uczniami…
I tylko na święta, i tylko przy większych okazjach, i tylko, gdy nas coś rozmiękczy zakładamy na siebie miłość – nasz chrześcijański strój rozpoznawczy… I myślimy, że to całe nasze życie…A to, z nami w roli głównej, jedynie żałosny bal przebierańców…

Ks. Marek Rudziński