21. Niedziela Zwykła – Łk 13, 22-30

XXI Niedziela Zwykła – Łk 13,22-30.
„Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” /Łk 13,23/

Dylemat uczniów, wypowiedziany w powyżej zacytowanym pytaniu, wydaje się być wciąż bardzo aktualny. W rozmowach z ludźmi często bowiem słyszę wyrażaną wprost lub nie całkiem wprost niepewność własnego zbawienia. Myślę, że zbyt często. A przecież rozmawiam z chrześcijanami, dla których absolutnym celem życia jest, a w każdym razie powinno być, zbawienie. Skąd więc biorą się te wątpliwości, obawy i niepewność? A myślę, że z tego, co w codziennym życiu daje jakieś poczucie bezpieczeństwa, w kontakcie zaś z Bogiem jest wielką przeszkodą – z a s e k u r a c j i. W życiu codziennym każdy odpowiedzialny człowiek myśli nie tylko o tym co np. zje dziś, ale także o tym, co ewentualnie jutro. Przenoszenie takiego myślenia na Boga może wywoływać jednak postawę „tak Panie Boże, ale…” A Bóg jest „Bogiem zazdrosnym” i oczekuje tego, że oddamy Mu się całkowicie i bez „ale”. I nie trzeba tu żadnego heroizmu. Trzeba tylko wybierać wciąż na nowo „ciasną bramę” codziennej wierności Bogu, wierności przekonaniom, wierności sobie. Trzeba „czynić sprawiedliwość” sprawiedliwie dzieląc czas dany nam przez Boga dla tego Boga właśnie, dla bliźnich – tych najbliższych i tych dalszych nieco – i dla siebie, nie zostawiając sobie rezerwy na owe, obraźliwe dla Pana bardzo, asekuranckie „ale…” Bo można znaleźć czas na modlitwę szczerą i gorącą taką, że aż oparzyć może a następnie sprawdzić jaka jest jej skuteczność… u wróżki. I to jest taka, pierwsza z brzegu, przykładowa postawa „ale” – niechrześcijańska i wstrętna Bogu. A miejsce w niebie przygotowane jest dla mnie i dla Ciebie bez żadnego „ale”. I „człowiek sprawiedliwy” zajmie je całe, na wieczność całą. Bez żadnego „ale”…

Ks. Marek Rudziński