Chrystusa Króla Wszechświata – Łk 23, 35-43

XXXIV Niedziela Zw. – Uroczystość Chrystusa Króla – Łk 23,35-43
„… A lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś drwili sobie z Niego…”
/Łk 23, 35/

Przyglądanie się to dobra rzecz. Kiedy człowiek się przygląda, to może z o b a c z y ć, może p o z n a ć rzeczywistość, d o s t r z e c małość i wielkość zjawisk, rzeczy i ludzi. Przyglądanie się jest działaniem, jest rodzajem ludzkiej aktywności. Kiedy przyglądanie się nie jest aktywne przestaje być przyglądaniem się, a staje się najzwyklejszym gapieniem. I z czymś takim mamy do czynienia w dzisiejszej ewangelii. Bo lud s t o i. Nie robi nic. Stoi i się g a p i. Bóg wisi przybity do krzyża, przełożeni szydzą z Niego przekonani o swym politycznym geniuszu i doskonałości pomysłu pozbycia się niewygodnego proroka a oni stoją i gapią się… Gapią się jak małpa na banana a miłośnik telewizji na kolejny odcinek serialu „wziętego z życia”. Obok nich, w zasięgu ich wzroku Bóg umiera na krzyżu, staje się zbawienie a oni stoją i się gapią. Patrzą i nie widzą. Patrzą i nie robią nic, żeby zobaczyć. Szeroko otwarte oczy zamknięte są ciekawością sensacji. Nogi unieruchomione pogonią za kolejną nowinką. Mózgi zamulone papką podawaną usłużnie przez rządzących… Smutne to… Żałosne…
Na szczęście to już było… Dawno…
Dziś wszystko jest inne. Inne są czasy, inni ludzie – wykształceni, mądrzy, nowocześni… Wszystko się zmieniło…
Tak, o całe 360 stopni…
…………………………………………………
Pora umierać…

Ks. Marek Rudziński