3 Niedziela Wielkanocy – Łk 24, 13-35 /PoSłowie/

3 Niedziela Wielkanocy – Łk 24, 13-35

 

„O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy”

 

         Trudno jest odtworzyć procesy myślowe, jakie zachodziły w skołatanych głowach uczniów zderzonych z faktem zmartwychwstania Pana. Pan Jezus zdiagnozował je nadzwyczaj lapidarnie w drodze do Emaus. Obierając nieco ewangeliczny zapis z eufemizmów, nazwał swoich uczniów ni mniej, ni więcej tylko głupimi i leniwymi a głupota owa i lenistwo odnosiła się, niestety, do wielkich spraw Bożych. Najpierw niezbyt pochlebnie zdefiniował ich duchowy stan, a dopiero potem zaczął cierpliwie wyjaśniać. Wędrując z nimi, przewędrował z nimi jednocześnie całą „drogę objawienia”, przeanalizował dla nich i z nimi wszystko to, co w Starym Testamencie Bóg zapowiedział i objawił  o Nim i o Jego misji. Trudno, zastanawiając się nad dzisiejszym fragmentem ewangelii po dwu tysiącleciach od tamtych wydarzeń, nie zadać sobie pytania: jak Jezus, mój Pan i Bóg, określiłby stan  m o j e j  podstawowej wiedzy o Nim, o Jego misji, o tym, czego nauczał? Nie można przecież kochać kogoś, kogo się nie zna. Trudno też żyć nauką, której się nie zgłębiło. Trudno żyć Pismem Świętym, którego się nie przeczytało a właściwie, którego się nie czyta…

Jeśli przejęci wydarzeniami Wielkiego Tygodnia uczniowie byli „głupi i leniwi”, to co Jezus myśli  d z i s i a j 

… o mnie?