9. Niedziela Zwykła – Mk 2, 23 – 3,6

9. Niedziela Zwykła – Mk 2, 23 – 3,6
„Syn Człowieczy jest Panem szabat” ( Mk 2,28)
Żydowski szabat – dzień, w którym „odpoczął Pan po całym swym trudzie, jaki był podjął stwarzając” (por. Rdz 2,3) świat i człowieka… I pobłogosławił Pan ten dzień. I uczynił go świętym…
Nasz – uczniów Chrystusa – dzień święty całego pracowitego tygodnia – niedziela. Dzień zmartwychwstania Pana i Jego zbawczego dla nas zwycięstwa nad złem, szatanem, śmiercią… Święty dzień, w którym Zmartwychwstały odpoczął po całym swym trudzie strasznej męki dla naszego zbawienia podjętej… Czas święty naszego odpoczynku w Panu i z Panem. Tak przynajmniej pomyślał to dla nas Bóg…
Patrzę na to co się dzieje i wciąż myślę, że dobry Pan Bóg nie wziął pod uwagę, że powstaną galerie i centra handlowe… Nie pomyślał Wszechwiedzący, że mnóstwo spraw całego tygodnia „przeleje się” na niedzielę – spraw niecierpiących zwłoki, spraw „na wczoraj” do natychmiastowego załatwienia. Wszechmocny nie wiedział, że bycie z własną żoną /mężem/ i z własnymi dziećmi cały dzień może być nieznośnie męczące dla zmęczonego, przepracowanego człowieka.
Nie było wtedy – na początku świata – i wtedy -2000 lat temu, gdy powstawał z martwych – korporacji wymagających absolutnej integracji z firmą i pełnej całodobowej dyspozycyjności.
A Pan nasz jest PANEM moim i szabatu. Mam dzień święty przeżyć z Panem. Mam przeżyć dla Pana i dla tych, których On mi dał do kochania, do wychowania, dla nadania sensu mojemu istnieniu.
Ten dzień jest dla Pana WE MNIE. Żebym Go w sobie dostrzegł, żebym z Nim porozmawiał, żebym pomyślał… Żebym zobaczył CEL mojego zaangażowania, miłości i pracy dziś. Ten cel nazywa się NIEBO.

Ks. Marek Rudziński